Andreas Altmann: Podróż przez samotny kontynent

Podróż przez samotny kontynent (oryginalny tytuł: Reise durch einen einsamen Kontinent) to relacja niemieckiego reportera i pisarza Andreasa Altmanna z jego czteromiesięcznej podróży po Ameryce Południowej. Nie znajdzie się w niej ani słowa na temat słynnego Machu Picchu w stylu: O 7:30 wszedłem na Machu Picchiu, nie zrobiłem fajnych zdjęć, bo była mgła i padało. Nie pada w niej żadne słowo, który hostel nadaje się na nocleg, ani jakie muzeum jest godne uwagi. Na ten temat ukazało się już tyle przewodników, relacji itd., że nic nowego nie można tu dodać, a każdy nowy artykuł w tym stylu jest powieleniem setki innych. O czym jest więc ta książka i dlaczego tak mi się spodobała?

Podróż przez samotny kontynent

Głównym bohaterem książki niemiecki reporter czyni ludzi: pucybuta Xaviera w Ekwadorze, staruszkę rozdawająca pokarm na ulicach Bogoty, czy młodą Europejka skazana za przemyt narkotyków. Ich historie pokazują niesentymentalny obraz współczesnej Ameryki Łacińskiej. Samotnie podróżujący autor stale szuka kontaktu z ludżmi, wypytuje, słucha, komentuje, czyta lokalne gazety. Bedąc nieustannie w sieci ukazuje niesamowity kontrast między problemami Europejczyków a mieszkańców Andów i obnaża ich absurdalność.  Na pierwszej stronie w lokalnej gazecie burmistrz kolumbijskiego miasta Medellin zachęca do jego odwiedzin powołując się na kryminalne statystyki: „399 mniej morderst w zeszłym roku i 13 dni, w których nie popełniono żadnego zabójstwa!” Czy możemy sobie wyobrazić np. prezydenta  Wrocławia werbującego turystów taką reklamą???

Autor pokazał w swej książce, że ta część Ziemi to coś więcej niż parę stereotypów i słynnych ruin. Że żądza i zniszczenie są tylko o krok oddalone od serdeczności i miłości. Każdy człowiek, którego spotkał, z którym rozmawiał, wzbogacił jego podróż i to właśnie ludzie, czynią Amerykę Południową wartą odwiedzenia.

Dodaj komentarz

*

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter
  • YouTube
  • Instagram