Berlin Köpenick i jego kapitan

Znacie historię o Kapitanie z Köpenick? W rzeczywistości był on ubogim szewcem i drobnym złodziejaszkiem, który wyszedłszy z więzienia nie wiedział, co począć ze swoim nędznym życiem. 16 pażdziernika 1906 roku za ostatnie, pewnie skradzione pieniądze, kupił sobie stary mundur kapitana armii pruskiej, podporządkował grupkę żołnierzy i udał się do ratusza w Köpenick. Tam też aresztował burmistrza i wyczyścił do czysta tamtejszy sejf. Jego wyczyn zwany „köpenickiade” przeszedł do niemieckiej historii, jako anegdota na ówczesne Prusy i ślepe posłuszeństwo armii pruskiej. Historia sprytnego rzezimieszka stała się też tematem słynnej sztuki Carla Zuckmayera „Kapitan z Köpenick”.

Ratusz Koepenick

Ratusz Koepenick

Dzisiejszy Köpenick jest największą i najbardziej zieloną dzielnicą Berlina, malowniczo położoną u ujścia rzeki Dahme do Sprewy. Ta część stolicy Niemiec jest raczej rzadko odwiedzana przez turystów z racji dość odległego położenia od centrum. A szkoda! Köpenick bowiem słynie nie tylko z wyczynu sprytnego kapitana, którego inscenizację można obejrzeć w każdą środę i sobotę o godz.11:00 przed zabytkowym ratuszem na starym mieście. Dzielnica ta posiada swój niepowtarzalny urok. Jej najstarsza część położona jest na wyspie, otoczonej rozlewiskiem, Dahme i Sprewy.

Barokowy zamek, zabytkowe kamieniczki, stylowe restauracje i ogródki piwne zapraszają do kontemplacji i spoczynku. Jeśli ktoś chce odpocząć od zgiełku wielkiego miasta i poznać jego zaułki, warto poświęcić czas na dojazd i wybrać się do tej części Berlina. Z centrum w porze letniej do Köpenick można dostać się turystycznym statkiem, który przybija do portu Köpenick/Luisenhain.

Brama do zamku Koepenick

Przy głównej ulicy tuż obok ratusza znajduje się nastrojowa staro-berlińska knajpa „Pod starą latarnią” (Zur alten Laterne) z kulinarnymi specjałami z Berlina i Brandenburgii. Jeśli ktoś ma ochotę na małą czarną i berlińskie wypieki to polecam przytulną kawiarnię „Mokkafee” – pyszne wypieki domowej roboty i najlepsza kawa w całym starym Köpenicku!

Restauracja pod Latarnią

Wzdłuż rzeki Dahme ciągnie się promenada, na której wylegują się dzikie kaczki i łabędzie. Prawdziwa sielanka w stolicy Niemiec. Na rzece zaobserwować można polskie kutry, dostarczające węgiel dla berlińskich fabryk. Całą drogę do centrum Berlina z Polski pokonują drogą rzeczną. Taki mały polski akcent!

Dla zainteresowanych historią mam na koniec ciekawostkę. Pierwszymi mieszkańcami Köpenicka były plemiona słowiańskie. Wznieśli oni tu na początku IX wieku swój gród, który wpadł na początku XIII wieku w ręce brandenburskie.

Zapraszam również do przeczytania mojego wpisu Spacer po Berlinie i Fajne bary w Berlinie.

Dodaj komentarz

*

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter
  • YouTube
  • Instagram