Dwa światy Playa del Carmen

Kiedy przyjechałam do Playa del Carmen po raz pierwszy poznałam tylko jej turystyczną stronę ze słynną ulicą Quinta Avenida, głośnymi beach clubami i lazurowym morzem. Tak jak większość turystów, spędzających tu swój dwutygodniowy urlop, chciałam zatankować jak najwięcej słońca i nacieszyć się beztroskim odpoczynkiem. Dzisiaj po kilkunastu tygodniach pobytu w tym mieście i życia wśród lokalnych poznałam tą drugą stronę Playa del Carmen.

Podczas gdy turyści wylegują się w drogich beach clubach…

beach club cool

beach club playa del carmen

beach club w Playa del Carmen

… miejscowi chowają się przed palącym słońcem pod własnym parasolem bądź szukają innych zacienionych miejsc. 90 pesos za parasol i dwa leżaki to dla nich spory wydatek.

beach club lokalni

beach club lokalni2

Podczas gdy turyści mieszkają w nobliwych, komfortowych resortach SPA z widokiem na morze…

hotel playa del carmen

hotel resort w playa del carmen

… miejscowi żyją w prowizorycznych barakach, często bez światła i dostępu do bieżącej wody.

mieszkanie lokalni

dom w dzielnicy colosio playa del carmen

domy w colosio playa del carmen

Podczas gdy turyści przechadzają się nobliwą Quinta Avenida i przesiadują w ekskluzywnych restauracjach przy muzyce mariachi…

5th Avenida centro playa del carmen

5th Avenida centro

… ta sama ulica w Colosio – dzielnicy mieszkalnej miejscowych, to zwykłe klepisko.

5th Avenida w Colosio playa del carmen

Podczas gdy turyści wydają fortunę na bogatą gamę sportów wodnych i innych atrakcji…

sporty wodne

… sportem miejscowych jest zbieranie puszek, opróżnionych przez turystów.  Sportem tym pałają się głównie dzieci. Przy wejściu na plażę w cieniu na zapełniony worek czeka rodzic, który spłaszcza puszki i oddaje je do punktu zbiorczego.

dziewczynka z puszkami

chłopcy z puszkami

Podczas gdy turyści rozkoszują się pyszną meksykańską kuchnią…

tradycyjne meksykańskie danie

… miejscowi skrobią własnoręcznie złowioną rybę, z której na prymitywnej kuchni polowej gotują zupę rybną.

posiłek lokalnych Majów

Podczas gdy mocno wstawieni turyści świętują ferie wielkanocne na plażowym koncercie muzyki techno…

semana santa w Playa del Carmen

… wypijając przy tym ogromne ilości alkoholu…

semana santa2

… lokalni uczestniczą w dramatycznym spektaklu drogi krzyżowej.

semana santa via crusis

semana santa via crusis2

Jakieś 30 lat lat temu w miejscu dzisiejszego kurortu była niewielka osada rybacka. Dzisiaj miasto liczy sobie ponad 100 tyś. mieszkańców. Życie Majówrdzennych mieszkańców Jukatanu toczy się w cieniu luksusowych hoteli, ekskluzywnych restauracji i słynnego kurortu. Większość z nich zarabia tygodniowo tyle, co typowy turysta wydaje na jedno wyjście do baru.

Czy podróżując możemy wspomóc lokalną społeczność? Jak najbardziej! Unikajmy noclegów w dużych sieciach hotelowych. Zamiast oferty all inclusive, korzystajmy z lokalnych restauracji. Kupujmy upominki bezpośrednio od lokalnych. Pamiętajmy o tym, że pokojówka, kelner, czy chłopak wnoszący nasze walizki, w większości utrzymuje się z napiwków od turystów. Zamiast korzystać z ofert biur podróży, zoorganizujmy podróż samodzielnie. Zapoznajmy się z kulturą i obyczajami miejscowej ludności. Z takiej podróży wyniesiemy o wiele więcej niż spędzając cały urlop w beach clubie i stołując się w hotelowej restauracji. I jeszcze jedno! Taka podróż będzie o wiele tańsza, niż all inclusive w wielkim resorcie.

Dodaj komentarz

*

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter
  • YouTube