Dziewicza wyspa Cozumel

Przybijamy do Cozumel – wyspy u wybrzeża Jukatanu, której nazwa w języku Majów znaczy wyspa jaskółek. Cozumel była kiedyś miejscem kultu Ixchel – bogini księżyca i płodności. Indiańskie kobiety przybywały tutaj z odległych regionów świata Majów, aby złożyć jej pokłon i cenne dary. Dzisiaj Cozumel jest atrakcyjnym celem dla tysięcy turystów, podziwiających najpiękniejszą na świecie rafę koralową i dziewicze plaże.

plaża na wyspie Cozumel
Dziewicze plaże i turkusowe morze

Większość turystów z promu zostaje w San Miguel – jedynego miasta na wyspie. Miasteczko wydaje się nam bardzo skomercjalizowane. Niemal wszystkie ceny podane są w dolarach. Look! Good price for you – woła za mną meksykański sklepikarz. Good price? Nawet w porównaniu do drogiego Playa del Carmen ceny tutaj są sporo przesadzone. Okoliczni sprzedawcy nastawieni są na bogatych gringos, uwięzionych na promach all-inclusive, którzy schodzą na brzeg w San Miguel, aby wydać choć parę dolarów i móc się pochwalić, że byli na Cozumel.

promy all-inclusive
Promy all-inclusive

Naszym celem są odległe zakątki Cozumel. Zamierzamy wynająć samochód, aby poznać mniej uczęszczane miejsca na wyspie. Przy wyjściu z portu ustawieni są liczni pośrednicy. Podchodzimy do jednego z nich. Oczywiście najpierw oferuje nam wielkie i drogie samochody rodzinne. Ponoć ekonomiczne i tańsze są wszystkie wynajęte. Gdy już chcemy odejść do innego stoiska, nagle znajduje się dla nas mały Hyundai za 500 pesos na dzień.

Po gorącej dyskusji zawieramy umowę. Nasz Hyundai wydaje się już nieco wyeksploatowany i po paru stłuczkach. Nowe samochody do wynajęcia na wyspie są raczej rzadkością, a jeżeli już, to kosztują o wiele więcej. Wyruszamy explorować Cozumel.

Droga wokół wyspy Cozumel
Droga wokół wyspy

Wokół zachodniej i południowo wschodniej części wyspy biegnie jedna główna droga, która na wysokości plaży Santa Cecilia zamienia się w drogę polną, prowadzącą do latarni morskiej na północnym końcu wyspy. W porze deszczowej droga ta jest nieprzejezdna, a ludzie żyjący w okolicach latarni są całkowicie odcięci od reszty świata.

Wzdłuż zachodniej części wyspy przebiega piękna rafa koralowa, która jest jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie dla amatorów nurkowania i snorkelingu. Ta część wybrzeża Cozumel jest też z tego powodu intensywnie zabudowana przez liczne kompleksy hotelowe i parki rozrywki.

Naszym celem jest wschodnia część wyspy. Im dalej od portu i zachodniej strony Cozumel, tym mniej turystów, tym coraz bardziej bujna roślinność i malowniczy krajobraz.

Dziki ptak na Cozumel
Dziki ptak
Siesta w nadmorskiej scenerii wyspy Cozumel
Siesta w nadmorskiej scenerii

Wschodnia część wyspy zachowała do tej pory swoją dziewiczość. Wzdłuż wybrzeża ciągną się piaszczyste plaże i bujna nadmorska roślinność. W przeciwieństwie do zachodniej strony wyspy brak tutaj bazy noclegowej, gdzieniegdzie spotkać można tylko proste beach cluby. W jednym z nich rozkoszujemy się błogim krajobrazem i tutejszymi specjałami.

Bezludne plaże i turkusowa woda na wyspie Cozumel
Beach club na bezludnej plaży
Iguana na Cozumel
Wszędobylska Iguana
Malowniczy kościółek na południowym brzegu wyspy Cozumel
Malowniczy kościółek na południowym brzegu wyspy

Naszym następnym celem jest główna atrakcja wyspy – ruiny San Gervacio, które w czasach Majów, były miejscem kultu bogini Ixchel. Ruiny położone są malowniczo w dżungli pośrodku wyspy.  Według starej legendy Ixchel wyraziła zgodę na budowę miejsca jej kultu, wysyłając na wyspę jaskółkę  – swój ulubiony ptak. Stąd też pochodzi nazwa wyspy.

Budowle San Gervacio połączone są systemem dróg, zwanych sakbé. Zwiedzenie większości z nich zajmuje nam około dwóch godzin.

Sacbe San Gervacio
Prekolumbijska droga Sacbé

Pośrodku głównego placu znajduje się rezydencja jednego z głównych władców Cozumel – Ah Huneb Itza. Nazwa budowli pochodzi od odcisków małych dłoni, uwiecznionych u wejścia do budynku.

Manitas elite residence
Manitas elite residence
Estructura el Arco San Gervacio
Estructura el Arco, typowa brama wejściowa do centralnej części ruin
Nohoch Nah San Gervacio
Świątynia Nohoch Nah

Wędrujemy wzdłuż sakbé do następnego kompleksu ruin. Co chwilę umykają spod naszych stóp iguany, wygrzewające się na kamieniach…

Sacbe San Gervacio
Droga przez dżunglę
Murciélagos temple San Gervacio
Świątynia Murciélagos

Pośród kompleksu Murciélagos znajduje się interesujący ołtarz Pet Nah, mający okrągłą formę , która jest rzadko spotykana w świecie Majów.

Pet Nah altar
Ołtarz Pet Nah

Ostanim celem naszej wędrówki jest Świątynia Ixchel, u podstawy której zachowały się rzeźby ludzkich głów.

Ka´na Nah Ixchel´s temple San Gervacio
Ka´na Nah – świątynia Ixchel

Po oddaniu samochodu resztę czasu spędzamy na przechadzce po promenadzie, ciągnącej się wzdłuż wybrzeża San Miguel.

Informacje praktyczne:

Prom pasażerski z Playa del Carmen: cena w obie strony 312 pesos od osoby.

Wynajem auta: 500 pesos plus kaucja w formie otwartego vouchera na karcie kredytowej.

Jakoś nam się nie uśmiechało zostawiać numer karty kredytowej, więc wynegocjowaliśmy, że zostawimy 500 pesos, jako kaucję i wykupimy dodatkowe ubezpieczenie za 150 pesos. Szczerze mówiąc, nie wiem, o co chodziło z tym ubezpieczeniem, ale woleliśmy je zapłacić, niż zostawiać otwarty voucher na kartę kredytową.

Będąc na Cozumel naprawdę warto wynająć samochód. Zwiedzając tylko San Miguel nie poznamy prawdziwego dziewiczego oblicza wyspy!

Ruiny San Gervacio: 50 pesos od osoby dla Fundacion de Parques y Museos plus 46 pesos od osoby za wstęp.

Dodaj komentarz

*

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter
  • YouTube
  • Instagram