Inari i komary

Po wizycie u Świętego Mikołaja ruszamy dalej na północ Laponii. Naszym kolejnym celem w podróży dookoła Skandynawii jest Inari – ostatnia fińska miejscowość przed przekroczeniem granicy z Norwegią. Zanim jednak dotrzemy do Inari przed nami Arctic Ocean Highway – Droga Arktyczna, prowadząca wśród rozległych jezior, bagien, niekończących się lasów i jak się później okaże okropnie wygłodniałych komarów.

I tak jedziemy sobie Drogą Arktyczną, dookoła sama natura, lasy niemające końca i pustki na drodze. Nawet renifera z kulawą nogą tutaj nie spotkasz! Zatrzymujemy się na poboczu, aby rozprostować kości. Już jedną nogą jesteśmy poza samochodem, kiedy to z głębi lasu słyszymy narastające brzęczenie i wyłaniającą się chmarę komarów, much, muszek, os, bąków i innych owadów żądnych naszej krwi. Wystarczyło dosłownie kilka sekund a niezliczona liczba muszek i komarów wleciała dam do auta. Gaz do dechy, klima na maksa i spray na owady uratował nas od niewątpliwej śmierci przez pokąsanie! A i tak Joachim zebrał kolekcję pięciu ukąszeń w szyję i dłonie. Masakra i jak tutaj rozkoszować się pięknem natury?

Komar z Laponii

Czytaj dalej

W wiosce Świętego Mikołaja

Dzisiaj przeniesiemy się w bajkowy świat dzieciństwa. Jedziemy na spotkanie ze Świętym Mikołajem. Jego wioska z całym zapleczem elfów i reniferów leży na samym kole podbiegunowym w Laponii, niecałe 8 kilometrów od Rowaniemi.

Siedziba Świętego Mikołaja

Czytaj dalej

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter
  • YouTube
  • Instagram