W wąwozie Höllentalklamm

Dolina Hammersbach
Dolina Hammersbach

 

Höllentalklamm – jedna z głównych atrakcji bawarskiego regionu Garmisch-Partenkirchen, to malowniczy wąwóz, położony w potężnym przełomie skalnym między Blassenkamm und Waxensteinkamm. Wędrówka przez Höllentalklamm dostarcza mnóstwo niezapomnianych wrażeń i stanowi naturalny spektakl, zapierający dech w piersiach. Wąwóz dostępny jest tylko w miesiącach letnich. W zależności od pogody otwiera się go w maju i zamyka pod koniec października. Powodem tak krótkiego otwarcia kanionu jest bardzo wysokie zagrożenie lawinami i ogromne masy zalegającego śniegu, sięgające nawet do 70 metrów. Ciekawostką jest, że corocznie przed zimą wszystkie kładki i mostki, wiodące przez wąwóz są rozbierane, a wiosną ponownie konstruowane.

Do wąwozu wiodą różne szlaki. Naszym punktem wyjściowym jest płatny parking w Hammersbach (cały dzień 2 Euro), który jest dzielnicą Grainau, sąsiedniego miasteczka  Garmisch-Partenkirchen. Początkowo strumyk, wzdłuż którego wiedzie ścieżka wydaje się niepozorny, a trasa łatwa i szeroka. Jednak dolina Höllental staje się coraz węższa, a nasz szlak coraz trudniejszy i bardziej stromy. Po około 3 kilometrach docieramy do drewnianej chaty, w której można posilić się przed wejściem do płatnego wąwozu (dorośli 3 Euro, dzieci i członkowie Niemieckiego Klubu Alpinistycznego 1 Euro). Jeśli chcemy wracać tą samą drogą musimy zachować bilety wstępu. W przeciwnym razie musi się uiścić opłatę na nowo, ponieważ niektórzy turyści wchodzą do wąwozu z drugiej strony.

Höllentalklamm
W wąwozie

Nowością tu jest muzeum, opowiadające o historii doliny. Uroczyste otwarcie kanionu nastąpiło w roku 1905. Obecnie przez wąwóz wiedzie szlak na Zugspitze 2962 m n.p.m. – najwyższy szczyt Niemiec. Bardzo długo szlak ten uchodził za niedostępny z powodu stromych ścian, ostro opadających w dolinę. Sama dolina słynęła z bogatych złoży molibdenu i rudy żelaza. Ruiny kopalni, zbudowanej w 1888 roku rozpoznać można do dziś. W czasie I wojny światowej, kiedy to złoża molibdenu zyskały ogromnie na wartości, kopalnie intensywnie rozbudowano i połączono z Grainau kolejką linową. Po wojnie została ona zamknięta z powodu nieopłacalności. Ruiny kopalni wraz z jej podziemnymi korytarzami pomimo zakazu ściągają nierozważnych turystów, szukających przygody. Jest to bardzo niebezpieczne z powodu spróchniałych konstrukcji, grożących zawaleniem.

Höllentalklamm rozciąga się na długości około 700 metrów i wiedzie wzdłuż z ogromnym hałasem rwącego potoku górskiego Hammersbach. Huk spadającej wody prawie uniemożliwia normalną konwersację. Aby się porozumiewać trzeba głośno krzyczeć. Ściany wąwozu sięgają około 150 metrów, a droga przez nią częściowo wykuta jest w skałach, tworząc zawiłe tunele i przejścia. Wąwóz to mokra przyjemność! Ze wszystkich stron sączą się strugi wody. Na każdym kroku spotykamy liczne wodospady, wąskie półki i drewniane mostki. W tunelach jest bardzo chłodno, mokro i ślisko. Warto mieć nieprzemakalną kurtkę i górskie buty.

Zugspitze
Panorama Zugspitze

 

Na końcu wąwozu możemy zdecydować, czy idziemy dalej do schroniska Höllentalangerhütte 1387 m n.p.m., czy zawracamy. Polecam dalszą drogę do schroniska, ponieważ rozpościera się z niego przepiękny widok na olbrzymi masyw Zugspitze, na brzegach pasą się górskie owce, a sama chata oferuje pyszne przekąski i bawarskie dania. Schronisko to jest doskonałą bazą wyjściową na Zugspitze, lub inne ciekawe szczyty jak Osterfelderkopf, czy też na moim zdaniem najpiękniejszy szczyt niemieckich Alp – Alpspitze. W okolicach Garmisch-Partenkirchen jest także jeszcze jeden ciekawy wąwóz, o którym już pisałam: Partnachklamm. Na mnie jednak większe wrażenie zrobił Höllentalklamm. Jeśli ktoś ma czas i chęć może oczywiście zobaczyć obydwa!

 

 

 

 

 

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter
  • YouTube